Forum Recklinghausena :: Zobacz temat - Dowcipiki
 

FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Forum Recklinghausena Strona Główna » Hydepark » Humor » Dowcipiki

Dowcipiki
Autor Wiadomość

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-10-19, 23:31   

HEHE
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-11-01, 22:39   

Facet pyta się swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem. - Spoko, spoko, poradzę sobie. Przychodzi więc na wizytę do tego dentysty, siada na fotelu i pokazując lekarzowi ząb mówi: - Tu! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi: - Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuję bolący ząb, mówię tu, a on wyrywa mi dwa zęby. - Aleś ty głupi "Two" po angielsku znaczy dwa. - Aaa, trzeba było tak od razu mówić. Następnym razem coś wymyślę. Przychodzi więc na kolejną wizytę do dentysty, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi: - Ten!
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-11-03, 00:39   

Balbina - świetne dowcipy - nie znałam ich... Uśmieliśmy się moim miśkiem na całego :D
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-11-10, 00:16   

?wietne dowcipy :D Chociaż niektóre znałam, to i tak fajnie było sobie znów przypomnieć :)
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-11-12, 19:57   

Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie,
ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do
Urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność by wybrała
przedstawiciela, zadecydowano więc by był to niedźwiedź, bo duży, silny i
wzbudza respekt.
Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a on
mówi, że nic. Jak to nic! Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa,
chytry i przebiegły i sprytu ma dużo, wraca po ośmiu godzinach i też nic.
Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna...,
podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. No to koniec naszych marzeń
orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali
ze śmiechu, przecież Ty nic nie potrafisz załatwić, ale osioł się uparł i
poszedł. Wraca po dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne
zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się więc jak to załatwił, a osioł
na to:
- Gdzie otworzyłem drzwi to ktoś z rodziny...


****************


Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich.
Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości. Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian:
-Kochani moi!... Nie łatwo jest osobie takiej jak ja,
mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą.
Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło!
Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić,
zacznę jednak poważniej.
-W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie:
gdzie ja trafiłem? Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą.
Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa.
Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent.

Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany sekretarz gminy,
który bardzo przeprasza za spóźnienie.
Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał
do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał !!!

MORAŁ:
Kto się spóźnia, niech się lepiej nie odzywa....
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-11-12, 21:00   

ŻONA DO MĘŻUSIAl:
- Kochanie, chciałabym założyć coś na plażę, żeby wszyscy osłupieli...
MˇŻ:
- Załóż łyżwy.
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-11-21, 15:36   

Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł zaszczyt przemówienia podczas rozdania świadectw. Stanął na podeście i zaczyna:
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona....
Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
- Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!
-------------------
Przychodzi baba do lekarz i macha nogą.
- Co pani?
- Hulajnoga!
-------------------
Jadą dwie blondynki maluchem. Nagle maluch zgasł. Jedna z nich wysiada i otwiera przednią maskę i mówi:
- Ty silnik nam ukradli.
Na co druga otwiera tylną maskę i mówi:
- Nie martw się, mamy zapasowy z tyłu.
------------------
Dwie blondynki dostały konie:
- Ty, jak je odróżnimy?
- Ja obetnę swojemu ogon.
Rano oba konie nie mają ogona.
- A co teraz?
- Obetnę swojemu grzywę.
Rano oba konie nie mają grzywy.
- A co teraz?
- Ja biorę czarnego, Ty białego.
---------------------
- Mamo, mogę sie iść pobawić?
- Z tą dziurą w rajstopach ?
- Nie, z tą Basią z II piętra.
---------------------
- Dlaczego kobiety nie graj.ą w piłkę nożną?
- Bo trudno znaleźć 11 kobiet, które zechciałyby chodzić
w tych samych kostiumach.
---------------------
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-11-23, 21:59   

- Jak mężczyzna sortuje ubranka do prania?
- Na BRUDNE i BRUDNE ALE MOŻNA ZAŁOŻYĆ.

:lol:
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-11-23, 23:35   

TO JESZCZE JEDEN NA DOBRANOC:

- Dziś zabiłem 5 ćmów!
- Ciem.
- A kapciem!

:lol:
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-11-24, 00:54   

Blondynka budzi męża w środku nocy i pyta :
- Skarbie czy płazy mają rozum ?
- Nie żabciu nie mają - odpowiada mąż.

*************

Jasio widzi jak mama sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
-Mamo, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę.

*************

-Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
-Ładnie wyglądam?
-A co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
-Nie wchodź tam teraz...

*************

Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.

*************

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach

*********

Jasnowidz mówi do mężczyzny:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci.
- Tak pan myśli? - zaśmiał się mężczyzna i sprostował:
- Ja jestem ojcem trójki dzieci.
- To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz.
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-11-26, 21:36   

- Panie majster!!!! Łopata mi się złamała!!!!!!
- To oprzyj się o betoniarkę!!!!!!
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-11-29, 17:19   

- Kelner! Poproszę "kalekę ze Wschodu"!
- ??? Nie rozumiem... Co pan zamawia?
- "Kalekę ze Wschodu".
- Takiego dania nie mamy w menu!
- Jak to nie ma? A kto tu napisał: "Tatar z jednym jajem"?

**********

Gość w podrzędnej knajpie pyta kelnera:
- Jest może kawior?
- Nie ma, ale możemy podać przyciemnione okulary do ryżu.

**********

Przychodzi Wania do baru i zamawia piwo. Kelnerka przynosi i stawia na podstawce. Za jakiś czas Wania zamawia jeszcze jedno. Ponieważ podstawka zniknęła to kelnerka przyniosła nowa.
Przy trzecim piwie kelnerka się wkurzyła i nie przyniosła podstawki. Wania zdziwiony:
- A waflia niet???
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-12-07, 10:55   

Grzesiu, przede wszystkim - z Internetu, później od znajomych :)

Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas!!! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? pyta milczącego dotąd trzeciego żaka
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...

*****************

Dyrektor przyjął blondynkę jako sekretarkę i w pierwszym dniu pracy udziela jej instruktażu:
- Niech pani zapamięta, że należy trzy razy dodawać cyfry zanim przedstawi mi pani końcową sumę. Ona musi być sprawdzona i pewna!
- Proszę, panie dyrektorze. To sumowałam nawet dziesięć razy.
- Znakomicie. Lubię takie sumienne sekretarki!
- A tu ma pan dziesięć wyników.

****************

Co myśli blondynka siadając przed komputerem?
- Cholera gdzie pilot?

*****************

Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać. Egzaminator był litościwy, wiec stwierdził, że nie widzi przeszkód i na rozgrzewkę kazał studentowi narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował piękną sinusoidę. Egzaminator na to:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na co student:
- Niech Pan Profesor poczeka, to dopiero układ współrzędnych.

*******************

Żona podczas kłótni do męża :
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!!
- Niestety - wzrusza ramionami mąż - małżeństwa między krewnymi są zabronione!

****************

Żona do męża:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuz za mną...
Mąż:
- Zawsze się spóźniał...

****************

Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.

***************

- Puk! Puk!
- Kto tam?
- Satanista.
- Nie wierzę!
- Jak Boga kocham!

***************

Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!!
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 

Madziulka 
Administrator
Miłego dzionka :-) Odeszła na zawsze


Dołączyła: 17 Cze 2005
Posty: 563
Skąd: Sulejówek

Wysłany: 2009-12-15, 20:42   

Turysta pyta bacy:
- Kim jesteście z zawodu?
- Mechooptyk.
- A co robicie?
- Optykam mchem chałupy!

-----------------

Baca do śpiewającego juhasa:
- Co dzes?
- to nie jazz to folklor.

--------------

Na wiejskiej dyskotece gość szuka tanecznicy.Podchodzi do pierwszej:
- Zatańczysz?
- Nie chulom.
Idzie do innej.
- Zatańczysz?
- Nie chulom/
Zrezygnowany idzie do trzeciej.
- Zachulosz?
- Z wieśniakami nie tańczę!
_________________
Kto patrzy z nadzieją w przyszłość-cieszy się teraźniejszością.
 
 
 

Christine 
Administrator


Dołączyła: 14 Lut 2006
Posty: 2972
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-12-27, 15:45   

Trochę dowcipów świątecznych... :)

• • •
Fąfara tłumaczy pięcioletniemu Jasiowi:
- Jesteś już dostatecznie duży aby wiedzieć, że nie ma żadnego świętego Mikołaja. To ja dawałem ci prezenty.
- Wiem, wiem! Bocian to także ty.

• • •
Jasio mówi do mamy:
- Mamusiu, chciałbym ci coś ofiarować pod choinkę.
- Nie trzeba, syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją jedynkę z matematyki.
- Za późno, mamusiu. Kupiłem ci już perfumy.

• • •
Mama pyta Jasia:
- Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
- ?więty Mikołaj.
- ?więty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w parapet - tak właśnie powiedział!

• • •
Fąfarowie przygotowują się do wieczerzy wigilijnej. W pewnej chwili Fąfarowa pyta męża:
- Czy zabiłeś już karpia?
- Tak, utopiłem go.

• • •
Kolega pyta Fąfarę:
- Czy w tym roku kupiłeś coś pod choinkę?
- Owszem, udało mi się kupić stojak.

• • •
Ksiądz chodzący po kolędzie, dzwoni do drzwi mieszkania.
- Czy to ty, aniołku? - pyta kobiecy głos zza drzwi.
- Nie, ale jestem z tej samej firmy!

• • •
Po świętach Bożego Narodzenia sędzia pyta Fąfarę:
- Dlaczego chce się pan rozwieść z żoną?
- Bo daje mi do jedzenia: barszczyk z uszkami, śledzia, karpia, kluski z makiem...
- Proszę pana, przecież wszyscy na wigilię jedzą takie potrawy!
- Możliwe, ale ona przyrządza mi je codziennie od siedemnastu lat!

• • •
W grudniu Jasio napisał pocztówkę do Mikołaja:
- "Mikołaju! Mam biednych rodziców. Prosze Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego."
Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce. Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
- "Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie."

• • •
Fąfara puka do drzwi sąsiadki i pyta:
- Mogłabyś mi pożyczyć soli?
- Nie.
- A cukru?
- Nie.
- A może chociaż mąki?
- Nie.
- A czy w ogóle jest coś, co mogłabyś mi pożyczyć?
- Tak. Mogę ci pożyczyć wesołych świąt!

• • •
- Kochanie, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie?
- Daj spokój, Maryśka! Po co mamy sobie psuć święta?
_________________
Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
Victor Hugo
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać! designed by szpak fixing Program do sklepu