Forum Recklinghausena :: Zobacz temat - nowa mutacja
 

FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Forum Recklinghausena Strona Główna » Ludzie » Rodzice » nowa mutacja

nowa mutacja
Autor Wiadomość

Zielona 

Dołączyła: 22 Cze 2005
Posty: 890

Wysłany: 2014-11-01, 13:21   

30agi,
10 lat temu uważałam, że nie mam prawa mieć męża i dziecka a pracodawca ktory mnie zatrudni robi mi olbrzymią łaskę że pozwala mi pracować. Trzy lata temu wziełam ślub, w tym roku urodziłam syna.
Na kontrolnej wizycie po cc usłyszalam od lekarki zeby przez rok niezachodzic w ciaze, ns co stwierdziłam że zaden problem bo to pierwsza i ostatnia ciaza. Na co moja Pani Doktor stwierdzila ponwnie 'przez rok' i prosze sie tak niezapierać bo zycie jest nieprzewidywalne.....

Ps moja Pani Gin jest wybitnym specjalistą od ciąż trudnych i doskonale zna się na nf
Ps2 mialam tez nie karmic bo wlokniaki itd...... doradca laktacyjny z ekipy Pani Dr rozwiazala problem w 5 dni..... pozostale standardowe problemy minely po miesiacu..
_________________
Jak nie kręcę to zrzędzę
 
 

30agi 

Dołączyła: 21 Wrz 2014
Posty: 65

Wysłany: 2014-11-01, 16:42   

Zielona superancko :) Mam nadzieję, że synuś jest zdrowy. Ja jestem wszystkiego świadoma, co tu piszecie. Po prostu chyba inaczej jest jeżeli człowiek jest świadomy swojej choroby i zdaje sobie sprawę, że dziecko może urodzić się chore. Na mnie to spadło jak grom z jasnego nieba.
 
 

Zielona 

Dołączyła: 22 Cze 2005
Posty: 890

Wysłany: 2014-11-01, 18:12   

30agi,
Coś w tym jest......
_________________
Jak nie kręcę to zrzędzę
 
 

Aga80 
I belive I can fly


Dołączyła: 23 Gru 2006
Posty: 2043
Skąd: Cz.

Wysłany: 2014-11-01, 18:29   

mnie też wydaje się że łatwiej jest gdy wiesz że Toje dziecko może być chore... Ale na chorobę dziecka tak naprawde nie ma szans sie przygotować, bo zawsze jest nadzieja że może jednak bedzie ok
_________________
"Myśl o tym, co o Tobie myślą inni, a zawsze będziesz ich niewolnikiem" Laozi
 
 

okulary 

Dołączyła: 19 Paź 2014
Posty: 16

Wysłany: 2014-11-02, 08:05   

Powiem tak jak czyta niektóre wpisy to nie wiem czy płakać czy się śmiać... nie róbcie z Ciebie już aż tak chorych są ludzie którzy są bardziej chorzy od nas pracują mają rodzinny i dzieci. I jak ktoś sądzi, że choruje na naszą chorobą a pracodawca jak zatrudnił to święto. To sorry szczerze powiem to po co on na tym świecie jest? Ta choroba w niczym nie przeszkadza by pracować trzeba tylko chcieć. Tylko tutaj niektórzy użalają się nad sobą i sami stwarzają sobie problemy w życiu.!!!!!! Do 30agi ktoś może byś zdrowy a urodzić chore dziecko albo dziecko między czasie może byś chore, Jakby każdy patrzył na życie jak ty to by ludzkość zgineła ludzka. Czas 30agi dorosnąć i nie chować się tylko za swoją chorobą tylko żyć masz jedno życie i nie użalać sie. Jakbym całe życie użalała się nad sobą jak niektórzy tylko winną tą chorobę że życie jest ble to dawno powinnam umrzeć. Troche pokory ludzie, 30Agi a może wołabyś żyć bez rąk i nóg i co byłaś byś wtedy szczęśliwa???
 
 

Zielona 

Dołączyła: 22 Cze 2005
Posty: 890

Wysłany: 2014-11-02, 11:17   

okulary,

okulary napisał/a:
Też jestem chora, niestety......boję się renozansu głowy bo w rodzinie bliskiej kilka osób ma poważne statium właśnie w głowie ....to będzie mój pierwszy renozans... a po drugie bardzo boi to ,że nigdy nie będę miała dziecka, bo jaki mężczyzna będzie chciał kobietę, która dużym procencie urodzi mu chore dziecko... A po drugie jak dziecko ma cierpieć tak jak ja i nie mieć nic z życia to po co:(


okulary napisał/a:

Powiem tak jak czyta niektóre wpisy to nie wiem czy płakać czy się śmiać... nie róbcie z Ciebie już aż tak chorych są ludzie którzy są bardziej chorzy od nas pracują mają rodzinny i dzieci. I jak ktoś sądzi, że choruje na naszą chorobą a pracodawca jak zatrudnił to święto. To sorry szczerze powiem to po co on na tym świecie jest? Ta choroba w niczym nie przeszkadza by pracować trzeba tylko chcieć. Tylko tutaj niektórzy użalają się nad sobą i sami stwarzają sobie problemy w życiu (...)



Słońce.
ad 1. W moim poscie chodzilo o to, ze mozna wyjsc ze swoich kompleksów a co jak co kompleksy ma każdy czy zdrowy czy chory. Charakter nie ma nic wspolnego ze stanem zdrowia. stanie w kącie i "przepraszam, że żyje też jest nie zależne od stanu zdrowia.To forum istnieje prawie 10 lat co oznacza ze ludzie przez ten czas zmieniaja poglady.
ad.2
zadałam sobie trud i przeczytałam Twoje posty. Na górze masz dwa. Różne prawda? Oczekujesz od Nas wsparcia? Tak jak każda osoba która tu trafia. Tylko to działa w ten sposob, że wspieramy siebie nawzajem. Nie tylko my Ciebie ale też Ty nas.

ad.3
pytasz mnie po co taka osoba jak ja jest na świecie............?
Jestem na świecie bo jestem pełnowartościowym człowiekiem niezależnie od tego jak jestem w danym momencie zakompleksiała.

ad4
Podobnie jak Ty skończyłam dwa kierunki studiów stacjonarnych, studia podyplomowe, mam zdany państwowy zawodowy egzamin. Jestem czynna zawodowo. Pracę zdobyłam w otwartym konkursie. Czy Twoim zdaniem żyć mogą tylko te osoby które potrafią rozpychać się rękoma....?

ad 5
Może porozmawiamy jak będziesz czekała na wynik MRI..............
_________________
Jak nie kręcę to zrzędzę
 
 

Balbina 
Balbina


Dołączyła: 29 Wrz 2009
Posty: 933
Skąd: dolnośląskie

Wysłany: 2014-11-02, 13:41   

Zielona, :serce:
_________________
Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa.
 
 
 

marcin1978 

Dołączył: 19 Paź 2014
Posty: 12
Skąd: LEGNICA

  Wysłany: 2014-11-02, 18:50   

okulary napisał/a:
Powiem tak jak czyta niektóre wpisy to nie wiem czy płakać czy się śmiać... nie róbcie z Ciebie już aż tak chorych są ludzie którzy są bardziej chorzy od nas pracują mają rodzinny i dzieci. I jak ktoś sądzi, że choruje na naszą chorobą a pracodawca jak zatrudnił to święto. To sorry szczerze powiem to po co on na tym świecie jest? Ta choroba w niczym nie przeszkadza by pracować trzeba tylko chcieć. Tylko tutaj niektórzy użalają się nad sobą i sami stwarzają sobie problemy w życiu.!!!!!! Do 30agi ktoś może byś zdrowy a urodzić chore dziecko albo dziecko między czasie może byś chore, Jakby każdy patrzył na życie jak ty to by ludzkość zgineła ludzka. Czas 30agi dorosnąć i nie chować się tylko za swoją chorobą tylko żyć masz jedno życie i nie użalać sie. Jakbym całe życie użalała się nad sobą jak niektórzy tylko winną tą chorobę że życie jest ble to dawno powinnam umrzeć. Troche pokory ludzie, 30Agi a może wołabyś żyć bez rąk i nóg i co byłaś byś wtedy szczęśliwa???


dzięki okulary za opiernicz , może nie był on do mnie :) ale postawił mnie na nogi :)
_________________
Jeśli mnie nie znasz nie oceniaj mnie !!!!
 
 
 

30agi 

Dołączyła: 21 Wrz 2014
Posty: 65

Wysłany: 2014-11-02, 19:54   

okulary nie chciałabym, żeby moje dziecko urodziło się bez rąk i nóg... ale nie oczekuj ode mnie szczęścia z powodu Reckli u dziecka... bo nie jestem z tego powodu szczęśliwa i nie będę. Pewnie oswoję się z chorobą i nauczę się z nią żyć, ale nie będę z jej powodu szczęśliwa. Poza tym potrzebuję czasu na oswojenia się z sytuacją i nie "atakuj" mnie za reakcje, bo mam prawo się bać, czuć niepokój i lęk. Szczególnie, że nie chodzi tu o mnie, a mojego synka. Temat choroby jest dla mnie trudny, nowy i na chwilę obecną przytłaczający. Nic na to nie poradzę. Każdy potrzebuje czasu.
 
 

Zielona 

Dołączyła: 22 Cze 2005
Posty: 890

Wysłany: 2014-11-02, 20:56   

Jest różnica pomiędzy byciem zdrowym i posiadaniem dziecka z NF, byciem chorym i posiadaniem dziecka z NF. Ja wiem ze z NF można żyć. Zdrowy rodzic chorego dziecka musi się o tym przekonać.
Większość trafiających tu rodziców było ciężko przerażonych i pisało o swoim strachu i zagubieniu. Po czym stawali na nogi, szli do przodu i wspierali innych nowych przybyłych na forum. Także 30agi będzie jeszcze słonecznie :) :)
_________________
Jak nie kręcę to zrzędzę
 
 

30agi 

Dołączyła: 21 Wrz 2014
Posty: 65

Wysłany: 2014-11-02, 21:12   

Zielona :*
 
 

mama kajtka 

Dołączyła: 15 Lip 2011
Posty: 765

Wysłany: 2014-11-03, 10:13   

dokładnie jak pisze Zielona, sama byłam w takiej sytuacji, ja mało pisałam, a dużo czytałam na forum, starałam się nie szukać w necie info, bardziej szukałam lekarzy i tak zanlazłam Doktorka tutaj, ale czas jest potrzebny na oswojenie, przetrawienie, a lęk jest chyba częścią nas, to czego nie znamy niestety wzbudza w nas obawy, szczerze 30agi mam największego pietra jak zbliża się rezonans, chodzę jak galareta :lol:, a później jest spoko
 
 

Aga80 
I belive I can fly


Dołączyła: 23 Gru 2006
Posty: 2043
Skąd: Cz.

Wysłany: 2014-11-03, 19:38   

oj tak im blizej MR tym gorzej także od strony tego co w tubie leży. Nerw na maksa i bez kija nie podchodź :) Samo badania ok. No i już Mega nerw jak sie odczytuje wynik. za kazdym razem... i na nic doświadczenie rezonansowe nawet 30- krotne :D
_________________
"Myśl o tym, co o Tobie myślą inni, a zawsze będziesz ich niewolnikiem" Laozi
 
 

mama kajtka 

Dołączyła: 15 Lip 2011
Posty: 765

Wysłany: 2014-11-04, 22:33   

Aga nic dodac nic ująć :lol:
 
 

Camilia 

Dołączyła: 14 Maj 2016
Posty: 39
Skąd: Toruń

Wysłany: 2016-05-16, 20:14   

30Agi co u Was?
_________________
Boże spraw bym zaakceptowała to czego zmienić nie mogę...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać! designed by szpak fixing Program do sklepu